Mam bardzo sprecyzowaną wizję mojej pracy. I mojego życia, też:).

Nie od dziś wiadomo, że teatr i film są po to, żeby wnosić coś do życia widzów.

Często jest to paleta nowych pomysłów, czy pytań, które rodzą się w nas w trakcie oglądania…równie często jest to po prostu dawka szczerego, dziecięcego śmiechu, łez wzruszenia, smutku, złości,

czy innych emocji, które uwolniły się w nas – dzięki jakiemuś konkretnemu obrazkowi.

Bez względu na to, jakie będą to uczucia i myśli – uwielbiam gdy wychodząc z kina, czy teatru, przenikają mnie te poruszone emocje i wywołują serię przemyśleń motywujących do działania.

… i tę możliwość dotykania głębiej swoich myśli i emocji też chcę dawać innym.

Od wielu lat uczę się świadomego tworzenia w życiu i jest to wiedza, którą bardzo chcę się dzielić dalej..

Dzięki mojemu wewnętrznemu poczuciu harmonii i dzięki transformacjom (zmianom poglądów, schematów, czy działania) moich postaci filmowych i teatralnych – chcę inspirować do tych zmian w życiu, które umożliwiają nam patrzenie na życie prawdziwie,z serca.